Byłem na wymianie opon u znajomego i dowiedziałem się, że klocki mi się z przodu kończą i dodatkowo prawa przednia tarcza też jest w fatalnym stanie
I rzeczywiście, jest ona dużo bardziej zużyta od reszty tarcz, dodatkowo są w niej bruzdy, nie jest starta "na gładko" jak pozostałe tarcze.
Sprawa jest dość dziwna, gdyż na jesieni przy wymianie opon nic takiego ze znajomym nie zauważyliśmy, wszystko było ok, a w grudniu byłem na serwisie gwarancyjnym (po 30 tys) i zdaje się, że na nim sprawdzali stan hamulców, być może akurat tutaj klocek został źle założony/skręcony?
W Kii za wymianę tarcz i klocków z przodu chcą 1500 zł, jak zrobię to we własnym zakresie to mogę kupić komplet na przód za jakieś 350 zł + robocizna 150... I teraz nie wiem co zrobić
"Śmigamy po okolicach Roztocza"