Warszawa
Re: Warszawa
Ja korzystam z Dynamica na Płowieckiej. Do tej pory nie miałem zastrzeżeń. Zobaczymy jak podejdą teraz do reklamacji zaparowanej listwy na bagażniku (między lampami).
Re: Warszawa
Skuszony szczątkowymi, aczkolwiek średnio-pozytywnymi opiniami serwisów Cardroom oraz Malibu (pozostałe mają głównie negatywne opinie) w Warszawie, z braku większego wyboru zdecydowałem się na Malibu przy Morelowej w W-wie.
Przegląd po 15kkm na podstawie wcześniej przedstawionej oferty (wyższej od Cardroom o 100 zł na samej robociźnie; 200 netto vs 300 netto).
Przy przekazaniu auta zgłosiłem trzeszczenie zawieszenia z tyłu przy pokonywaniu ostrych zakrętów oraz zapytałem czy będę mógł obejrzeć spód samochodu jak już go podniosą - odpowiedź doradcy: oczywiście.
Finał jest taki:
Doradca: ojej, mechanik już opuścił samochód, ale powiedział, że spód jest ok... I tyle obejrzałem zawieszenie. Dla serwisu stanowi problem podnieś auto ponownie pomimo, że stoi wciąż na podnośniku.
Pod koniec trwającego przeglądu zauważyłem, że mechanik w swych roboczych ubraniach siedzi za kierownicą auta - wyjaśnienie doradcy - no musi wsiąść, żeby podpiąć terminal diagnostyczny.
Kurde, terminal jest bezprzewodowy - pierwszy raz się z tym spotkałem, że gość, który wymienia olej ładuje się na fotele. Te folie ochronne na siedzeniu gówno dają - boczki nie są chronione - jak typ wsiada to większość się ściąga.
We wszystkich dotychczasowych serwisach (Mazda, Seat) do auta wsiadał wyłączanie doradca - aby wstawić do warsztatu lub wykonać jazdę próbną.
Jaki jest efekt: Smród smarów/olejów w aucie tak jak po Warsztacie u Kazia oraz wybrudzona olejem wycieraczka kierowcy, uszczelka drzwi oraz ZARYSOWANY LAKIER na progu - zauważyłem to dopiero w domu!
Do tego na rachunku 330 netto za robociznę i 1,1rg podczas gdy serwis trwał 50 minut od przyjęcia do oddania i nie miało dla nich znaczenia, że na ofercie, którą przedstawili, cena robocizny wynosiła 300 netto (przypomnę, że to i tak o 100 zł netto więcej niż w cardroom).
W trakcie trwania serwisu mogłem podziwiać poczekalnie nadgryzioną już zębem czasu. Fotele w niej wyglądają tak jakby żul na nich siedział pod śmietnikiem ze dwa sezony.
Po przekazaniu im samochodu pomyślałem sobie, że wygląd poczekalni nie jest najważniejszy, liczy się jakość po drugiej stronie - na warsztacie.
Niestety jakość obsługi jest tożsama ze stanem poczekalni i jej wyposażenia.
Przegląd po 15kkm na podstawie wcześniej przedstawionej oferty (wyższej od Cardroom o 100 zł na samej robociźnie; 200 netto vs 300 netto).
Przy przekazaniu auta zgłosiłem trzeszczenie zawieszenia z tyłu przy pokonywaniu ostrych zakrętów oraz zapytałem czy będę mógł obejrzeć spód samochodu jak już go podniosą - odpowiedź doradcy: oczywiście.
Finał jest taki:
Doradca: ojej, mechanik już opuścił samochód, ale powiedział, że spód jest ok... I tyle obejrzałem zawieszenie. Dla serwisu stanowi problem podnieś auto ponownie pomimo, że stoi wciąż na podnośniku.
Pod koniec trwającego przeglądu zauważyłem, że mechanik w swych roboczych ubraniach siedzi za kierownicą auta - wyjaśnienie doradcy - no musi wsiąść, żeby podpiąć terminal diagnostyczny.
Kurde, terminal jest bezprzewodowy - pierwszy raz się z tym spotkałem, że gość, który wymienia olej ładuje się na fotele. Te folie ochronne na siedzeniu gówno dają - boczki nie są chronione - jak typ wsiada to większość się ściąga.
We wszystkich dotychczasowych serwisach (Mazda, Seat) do auta wsiadał wyłączanie doradca - aby wstawić do warsztatu lub wykonać jazdę próbną.
Jaki jest efekt: Smród smarów/olejów w aucie tak jak po Warsztacie u Kazia oraz wybrudzona olejem wycieraczka kierowcy, uszczelka drzwi oraz ZARYSOWANY LAKIER na progu - zauważyłem to dopiero w domu!
Do tego na rachunku 330 netto za robociznę i 1,1rg podczas gdy serwis trwał 50 minut od przyjęcia do oddania i nie miało dla nich znaczenia, że na ofercie, którą przedstawili, cena robocizny wynosiła 300 netto (przypomnę, że to i tak o 100 zł netto więcej niż w cardroom).
W trakcie trwania serwisu mogłem podziwiać poczekalnie nadgryzioną już zębem czasu. Fotele w niej wyglądają tak jakby żul na nich siedział pod śmietnikiem ze dwa sezony.
Po przekazaniu im samochodu pomyślałem sobie, że wygląd poczekalni nie jest najważniejszy, liczy się jakość po drugiej stronie - na warsztacie.
Niestety jakość obsługi jest tożsama ze stanem poczekalni i jej wyposażenia.
-
PabloS
- Uzależniony
- Posty: 168
- Rejestracja: 02 kwie 2014, 12:21
- Czym jeżdzę: Sportage IV 1.6 T-GDI 7DCT 2WD Black Edition
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Warszawa
Muszę podzielić się z Wami moimi nowymi przemyśleniami na temat ASO Kia CARSERWIS (Łopuszańska).
Od kiedy kupiłem moją pierwszą Kia Sportage III byłem z ich usług mega zadowolony głównie ze względu na super doradcę, który tam pracował (p. Paweł). Człowiek bardzo miły, kontaktowy i profesjonalny. Jak oddawałem auto do nich to tylko i wyłącznie na jego zmianie.
Niestety odszedł z pracy i teraz jestem zmuszony polubić się z innymi doradcami serwisowymi. No i już nie jest tak "kolorowo".
Czarę goryczy przelała ostatnia wizyta (przed weekendem majowym)żony związana z wymianą oleju silnikowego (wymieniam co 10 tyś km).
Zgodnie z moją prośbą żona poprosiła o uzupełnienie i wymianę śrub mocujących dolną osłonę silnika bo okazało się że praktycznie żadnej śruby nie ma i osłona trzyma się nie wiadomo na czym (przypomnę że wymieniam olej w tym konkretnym ASO co 10 tyś km czyli co najmniej 2 razy w roku).
Ludzie kochani toż to przecież ASO a nie "Januszowy garaż w Koziej Wólce" - czy naprawdę tak trudno wkręcić śruby??? A jak gdzieś im zginęły, albo zardzewiały i kwalifikują się do wymiany albo ktoś zapomniał wcześniej wkręcić to przecież można je uzupełnić/wymienić - kosztują raptem 5 zł za sztukę więc problem to nie jest.
Tymczasem ASO Kia CARSERWIS odwaliło takie oto druciarstwo (zdjęcie) - zamiast uzupełnić śruby przykręciło osłonę do czegoś na dwa blachowkręty. No kur... szok.
Brawo ASO Kia CARSERWIS (Łopuszańska). Możecie robić szkolenia "Januszowi z garażu w Koziej Wólce".
I na koniec doradca serwisowy oddał auto mojej żonie mówiąc, że zgodnie ze zleceniem wszystkie mocowania dolnej osłony silnika zostały uzupełnione.
Od kiedy kupiłem moją pierwszą Kia Sportage III byłem z ich usług mega zadowolony głównie ze względu na super doradcę, który tam pracował (p. Paweł). Człowiek bardzo miły, kontaktowy i profesjonalny. Jak oddawałem auto do nich to tylko i wyłącznie na jego zmianie.
Niestety odszedł z pracy i teraz jestem zmuszony polubić się z innymi doradcami serwisowymi. No i już nie jest tak "kolorowo".
Czarę goryczy przelała ostatnia wizyta (przed weekendem majowym)żony związana z wymianą oleju silnikowego (wymieniam co 10 tyś km).
Zgodnie z moją prośbą żona poprosiła o uzupełnienie i wymianę śrub mocujących dolną osłonę silnika bo okazało się że praktycznie żadnej śruby nie ma i osłona trzyma się nie wiadomo na czym (przypomnę że wymieniam olej w tym konkretnym ASO co 10 tyś km czyli co najmniej 2 razy w roku).
Ludzie kochani toż to przecież ASO a nie "Januszowy garaż w Koziej Wólce" - czy naprawdę tak trudno wkręcić śruby??? A jak gdzieś im zginęły, albo zardzewiały i kwalifikują się do wymiany albo ktoś zapomniał wcześniej wkręcić to przecież można je uzupełnić/wymienić - kosztują raptem 5 zł za sztukę więc problem to nie jest.
Tymczasem ASO Kia CARSERWIS odwaliło takie oto druciarstwo (zdjęcie) - zamiast uzupełnić śruby przykręciło osłonę do czegoś na dwa blachowkręty. No kur... szok.
Brawo ASO Kia CARSERWIS (Łopuszańska). Możecie robić szkolenia "Januszowi z garażu w Koziej Wólce".
I na koniec doradca serwisowy oddał auto mojej żonie mówiąc, że zgodnie ze zleceniem wszystkie mocowania dolnej osłony silnika zostały uzupełnione.
- michal55yh
- MODERATOR
- Posty: 1023
- Rejestracja: 17 mar 2012, 18:19
- Czym jeżdzę: 1.6 MHEV GT-Line
- Lokalizacja: Lubań
Re: Warszawa
Szczerze mówiąc, trudno mi uwierzyć, że autoryzowany serwis mógł dopuścić się czegoś takiego. ASO powinno przede wszystkim działać zgodnie z procedurami i standardami producenta. Zgłaszałeś już tę sytuację oraz swoje zastrzeżenia bezpośrednio do serwisu?
Kia Sportage V 1.6 MHEV DCT FWD GT-Line
Skradziona
Kia Stinger GT-Line 
EX Kia Optima 1.7 CRDI AT XL
EX Kia cee'd 1.4 CRDI M
EX KS III 1.7 CRDI M
Skradziona
Kia Stinger GT-Line 
EX Kia Optima 1.7 CRDI AT XL
EX Kia cee'd 1.4 CRDI M
EX KS III 1.7 CRDI M
-
PabloS
- Uzależniony
- Posty: 168
- Rejestracja: 02 kwie 2014, 12:21
- Czym jeżdzę: Sportage IV 1.6 T-GDI 7DCT 2WD Black Edition
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Warszawa
Jeszcze nic z tym nie robiłem. Autem użytkuje żona i to ona z nim jeździ na serwisy do ASO. Chyba następnym razem sam pojadę porozmawiać z nimi o tej fuszerce. Moim skromnym zdaniem pourywane są śruby i dlatego nie wykorzystali oryginalnych mocować. Kupiłem już sobie śruby M6x25 z nierdzewki ale jeszcze ich nie wymieniłem.
Dziwi mnie i denerwuje jednocześnie ta cała sytuacja bo oryginalne śruby 1125406256K (potrzeba 11 szt.) kosztują za sztukę 5 zł.
Jak mechanik w ASO widział że wyglądają słabo to powinien je wymienić - 55 zł i po temacie.
Przykre jest to, że ja do nich przyjeżdżałem przez 8 lat z KS III i teraz od 2021 z KS IV i do tej pory było OK a tu teraz taki numer mi odwalili...
Dziwi mnie i denerwuje jednocześnie ta cała sytuacja bo oryginalne śruby 1125406256K (potrzeba 11 szt.) kosztują za sztukę 5 zł.
Jak mechanik w ASO widział że wyglądają słabo to powinien je wymienić - 55 zł i po temacie.
Przykre jest to, że ja do nich przyjeżdżałem przez 8 lat z KS III i teraz od 2021 z KS IV i do tej pory było OK a tu teraz taki numer mi odwalili...
-
PabloS
- Uzależniony
- Posty: 168
- Rejestracja: 02 kwie 2014, 12:21
- Czym jeżdzę: Sportage IV 1.6 T-GDI 7DCT 2WD Black Edition
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Warszawa
Oto sprawca całego zamieszania (ups... chyba nie da się załączyć zdjęcia).
Pracownicy ASO Kia CARSERWIS zamiast profilaktycznie wymienić skorodowaną śrubę za 5 zł urwali ją.
Finał jest taki że teraz muszę sam to zrobić bo pseudo "mechanicy" nie są w stanie nic zrobić i rozkładają ręce. Nie da się tego skomentować bez używania słów powszechnie uznanych za obelżywe.
Łaskawcy zaproponowali mi kupno całego elementu do którego mocowana jest osłona za ok 1500 zł bo same blaszki nie są dostępne
Swoją drogą brawo KIA za pomysłowość.
Zrobić elementy narażone na korozję z byle gówn...
Brawo wy
Pracownicy ASO Kia CARSERWIS zamiast profilaktycznie wymienić skorodowaną śrubę za 5 zł urwali ją.
Finał jest taki że teraz muszę sam to zrobić bo pseudo "mechanicy" nie są w stanie nic zrobić i rozkładają ręce. Nie da się tego skomentować bez używania słów powszechnie uznanych za obelżywe.
Łaskawcy zaproponowali mi kupno całego elementu do którego mocowana jest osłona za ok 1500 zł bo same blaszki nie są dostępne
Swoją drogą brawo KIA za pomysłowość.
Zrobić elementy narażone na korozję z byle gówn...
Brawo wy

Wróć do „OPINIE O ASO I SALONACH SPRZEDAŻY KIA”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika